niedziela, 1 października 2017

Biegowa sobota

Po południu wybrałem się z Asią na I Leśny Bieg poz drowie do Holi. Nie rozgrzewałem się nawet po prostu ruszyłem z nią na trasie po lesie. Dla mnie to bardzo wolno po 5:55 nawet kilometr. Założeniem było aby przetracać pomagając jednocześnie Asi pokonać biegiem te 6km. Wyszło w ponad 36 minut. Łącznie w sobotę wyszło 18 km

W sobotę z rana wyruszyłem na piaszczyste drogi. Piątek wolałem jednak odpocząć. Planowałem rowerem pojeździć ale odpuściłem. Po dniu odpoczynku od aktywności nie było za szybko. Z rana jest zimno więc rękawiczki i czapka były wskazane zabrać. Pierwsze kilometry na dogrzanie. Potem lekko przyspieszyłem gdy słońce na dobre już wyszło. Na 4 km było już 4:40/km. Biegnąc po lesie rozglądałem się za grzybami hehe i trochę zwolniłem aby nie szaleć.
Potem na słoneczku złapałem rytm i 4:35. Ponownie się skoncentrowałem aby zwolnić do 4:45/km. Miałem zrobić dyszkę ale tak dobrze szło ze dołożyłem jeszcze 2km. Wyszło 12km w 58minut. Po tym bieganiu trochę rozciągania zrobiłem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz